KORONAWIRUS A ZDROWIE PSYCHICZNE

Parent Category: Nasza szkoła
Category: Psychoedukacja
Hits: 511

Za sprawą koronawirusa wszyscy znaleźliśmy się w trudnej, niecodziennej sytuacji. Epidemia zamknęła nas w domach (w mediach jak mantra powtarzane jest hasło „zostań w domu”), znacząco ograniczyła naszą zwyczajną aktywność, zmusiła nas do przeorganizowania codziennego życia. Doskwiera nam kwarantanna i izolacja. Zdalna praca i nauka już chyba nie cieszą, bo wszyscy chcemy otworzyć się na zwykłe życie sprzed wybuchu epidemii. Z nadzieją słuchamy informacji o stopniowym „poluzowywaniu” ograniczeń, ale nieprzewidywalność wirusa każe nam czekać jeszcze jakiś czas na powrót do normalności.
To wszystko może wywoływać problemy ze zdrowiem psychicznym. Sytuacja może być trudna emocjonalnie zwłaszcza dla dzieci, które w tym okresie wymagają szczególnej troski dorosłych.
W czasie pandemii możemy odczuwać różne emocje, czasem wręcz sprzeczne ze sobą. Możemy czuć niepewność, lęk, ale też złość, smutek czy nawet radość lub ulgę (gdy dostrzegamy w sytuacji jakieś pozytywne strony, np. że możemy dłużej pospać). Ważne, byśmy je traktowali jako coś naturalnego. To naturalne, że podczas kryzysu czujemy się smutni, zestresowani, rozdrażnieni. Postarajmy się nie tłumić ich w sobie. O przeżywanych uczuciach warto porozmawiać z osobami, którym ufamy. Pozwólmy też naszym dzieciom na ich odreagowanie. Okażmy dzieciom więcej troski i uwagi. Z empatią reagujmy na emocje dzieci, obserwujmy ich samopoczucie. Mówmy, że emocje dziecka są OK, że je rozumiemy i jesteśmy gotowi o nich porozmawiać. Tłumaczmy, jak radzić sobie z nimi.
Pamiętajmy, żadna emocja nie jest zła, wszystkie są nam potrzebne, bo spełniają ważne funkcje w naszym życiu, nawet tak trudne jak lęk i złość. I o nich teraz chciałabym napisać kilka zdań …
LĘK
Pandemia znacząco podniosła w społeczeństwie poziom lęku. Martwimy się o zdrowie swoje i bliskich, o utratę pracy, o egzaminy i dalszą edukację dziecka. Czy można dostrzec w nim coś pozytywnego? – trochę tak. W sytuacji pandemii lęk może sprawić, że będziemy respektować zalecenia ministra zdrowia i służb rządowych. Czyli: pozostaniemy w domu, będziemy unikać skupisk ludzkich, poddamy się rygorowi częstego mycia rąk, wychodząc z domu nałożymy maski itp. A więc podejmiemy działania, które chronią nas przed chorobą.
Spójrzmy z kolei na tych, którzy nie mogą się izolować, bo pracują w szpitalach, DPS-ach, sklepach, utrzymują porządek w mieście (lekarze, sprzedawcy, opiekunowie osób starszych, służby mundurowe itp.). Oni też odczuwają lęk. Dzięki jednak naszemu lękowi, z powodu którego wzorowo stosujemy zalecane procedury (np. utrzymywanie odpowiedniego dystansu fizycznego od innych, płacenie kartą a nie gotówką, dezynfekcja rąk) ich lęk jest mniejszy i mogą poczuć się bezpieczniej.
ZŁOŚĆ
Jest reakcją naszego organizmu na trudną sytuację, w której znaleźliśmy się. Odczuwamy ją jako frustrację (zablokowanie) naszych potrzeb, których nie możemy zrealizować: spotykać się ze znajomymi, skorzystać z dawno umówionej wizyty lekarskiej czy usługi fryzjerskiej, pójść na normalne lekcje szkolne, pograć na boisku, odwiedzić dziadków, zaplanować wakacji. Uczucie złości nie jest szkodliwe, nie możemy mieć do siebie pretensji, że je odczuwamy (szkodliwe może być dopiero niewłaściwe działanie podjęte pod jej wpływem). Pozytywnym efektem przeżywanej złości może być brak naszej zgody na zachowania osób, które nie przestrzegają zaleceń zapobiegającym wirusowi, np. nie noszą maseczek, nie przestrzegają kwarantanny.
W załączeniu grafika pomocna w rozmowie z dzieckiem.
                                                                     Psycholog szkolny Anna Liwak

Normal 0 21 false false false MicrosoftInternetExplorer4

Za sprawą koronawirusa wszyscy znaleźliśmy się w trudnej, niecodziennej sytuacji. Epidemia zamknęła nas w domach (w mediach jak mantra powtarzane jest hasło „zostań w domu”), znacząco ograniczyła naszą zwyczajną aktywność, zmusiła nas do przeorganizowania codziennego życia. Doskwiera nam kwarantanna i izolacja. Zdalna praca i nauka już chyba nie cieszą, bo wszyscy chcemy otworzyć się na zwykłe życie sprzed wybuchu epidemii. Z nadzieją słuchamy informacji o stopniowym „poluzowywaniu” ograniczeń, ale nieprzewidywalność wirusa każe nam czekać jeszcze jakiś czas na powrót do normalności.

To wszystko może wywoływać problemy ze zdrowiem psychicznym. Sytuacja może być trudna emocjonalnie zwłaszcza dla dzieci, które w tym okresie wymagają szczególnej troski dorosłych.

W czasie pandemii możemy odczuwać różne emocje, czasem wręcz sprzeczne ze sobą. Możemy czuć niepewność, lęk, ale też złość, smutek czy nawet radość lub ulgę (gdy dostrzegamy w sytuacji jakieś pozytywne strony, np. że możemy dłużej pospać). Ważne, byśmy je traktowali jako coś naturalnego. To naturalne, że podczas kryzysu czujemy się smutni, zestresowani, rozdrażnieni. Postarajmy się nie tłumić ich w sobie. O przeżywanych uczuciach warto porozmawiać z osobami, którym ufamy. Pozwólmy też naszym dzieciom na ich odreagowanie. Okażmy dzieciom więcej troski i uwagi. Z empatią reagujmy na emocje dzieci, obserwujmy ich samopoczucie. Mówmy, że emocje dziecka są OK, że je rozumiemy i jesteśmy gotowi o nich porozmawiać. Tłumaczmy, jak radzić sobie z nimi.

Pamiętajmy, żadna emocja nie jest zła, wszystkie są nam potrzebne, bo spełniają ważne funkcje w naszym życiu, nawet tak trudne jak lęk i złość. I o nich teraz chciałabym napisać kilka zdań …

LĘK

Pandemia znacząco podniosła w społeczeństwie poziom lęku. Martwimy się o zdrowie swoje i bliskich, o utratę pracy, o egzaminy i dalszą edukację dziecka. Czy można dostrzec w nim coś pozytywnego? – trochę tak. W sytuacji pandemii lęk może sprawić, że będziemy respektować zalecenia ministra zdrowia i służb rządowych. Czyli: pozostaniemy w domu, będziemy unikać skupisk ludzkich, poddamy się rygorowi częstego mycia rąk, wychodząc z domu nałożymy maski itp. A więc podejmiemy działania, które chronią nas przed chorobą.

Spójrzmy z kolei na tych, którzy nie mogą się izolować, bo pracują w szpitalach, DPS-ach, sklepach, utrzymują porządek w mieście (lekarze, sprzedawcy, opiekunowie osób starszych, służby mundurowe itp.). Oni też odczuwają lęk. Dzięki jednak naszemu lękowi, z powodu którego wzorowo stosujemy zalecane procedury (np. utrzymywanie odpowiedniego dystansu fizycznego od innych, płacenie kartą a nie gotówką, dezynfekcja rąk) ich lęk jest mniejszy i mogą poczuć się bezpieczniej.

ZŁOŚĆ

Jest reakcją naszego organizmu na trudną sytuację, w której znaleźliśmy się. Odczuwamy ją jako frustrację (zablokowanie) naszych potrzeb, których nie możemy zrealizować: spotykać się ze znajomymi, skorzystać z dawno umówionej wizyty lekarskiej czy usługi fryzjerskiej, pójść na normalne lekcje szkolne, pograć na boisku, odwiedzić dziadków, zaplanować wakacji. Uczucie złości nie jest szkodliwe, nie możemy mieć do siebie pretensji, że je odczuwamy (szkodliwe może być dopiero niewłaściwe działanie podjęte pod jej wpływem). Pozytywnym efektem przeżywanej złości może być brak naszej zgody na zachowania osób, które nie przestrzegają zaleceń zapobiegającym wirusowi, np. nie noszą maseczek, nie przestrzegają kwarantanny.

W załączeniu grafika pomocna w rozmowie z dzieckiem.

Psycholog szkolny Anna Liwak